środa, 18 stycznia 2017

Sweater weather

All I am is a man
I want the world in my hands

Amerykanka | 31 lat | Kabina 48 | Pani Doktor na wakacjach | Niespełniona pisarka


Wiecznie zapracowana, niedostępna pediatra, która niedawno zaczęła robić kolejną specjalizację, nakładając jeszcze więcej na swoją głowę. Nocne zmiany, dzienne dyżury, krótki sen, pochłanianie książek medycznych. W jej życiu praktycznie nie było miejsca na rozrywkę czy rodzinę. Jak to mówią, poświęciła się dla pracy. Z początku było to dość wymuszone. Mama chirurg, ojciec neurochirurg, od małego miała ustawioną przyszłość i nie do pomyślenia było, aby szanowany członek wielopokoleniowej rodziny Wellsów, która od zawsze była związana z medycyną, stał się czymś tak marnym jak pisarzem. Ale ją fascynowały te wszystkie książki przygodowe i fantastyczne, podziwiała autorów za wytrwałość oraz pomysły. Poszerzały jej horyzonty, zapragnęła przeżywać opisane historie na własnej skórze. Pożądała nutki adrenaliny i niebezpieczeństwa w swoim życiu. Chciała stać się jak jedna z bohaterek, niezależna, silna, wolna. W pewnym momencie postanowiła sama spróbować. Przelewała swoje wszystkie pomysły, obawy, pragnienia na papier, mając nadzieję na wydanie własnej książki, ale ostatecznie wybito jej to z głowy. Rodzice zauważyli, że coraz mniej czasu ślęczała przy podręcznikach, a więcej sunęła palcami po klawiaturze laptopa. Nie mogła zawalić studiów. Nie perfekcyjna Constance Wells. Ostatecznie rzuciła to, uznając, że i tak nie może równać się z J.K. Rowling czy Wiktorem Hugo. Nie mogła poświęcać się równomiernie dla dwóch rzeczy. Albo wskoczy w jedną rzekę i pozwoli, aby prąd ją porwał, albo będzie stała i patrzyła jak woda swobodnie bez niej płynie. Miała nadzieję, że jako lekarz będzie szczęśliwa, chociaż zdarza jej się kreślić plan wydarzeń na serwetce podczas przerwy obiadowej czy wymyślać nowych, barwnych bohaterów. 
Wszystko w jej życiu zawsze było zapięte na ostatni guzik. Swój cały wolny czas spędzała w szpitalu. To ją napędzało. Widok uśmiechniętych dzieci i ich rodziców był wystarczająco satysfakcjonujący, aby wybijać jej pomysły takie jak przeleżenie całego dnia na kanapie czy pójście do klubu z przyjaciółkami. Żyła tym. Nie miała czasu na założenie własnej rodziny, choć nie odmawiała sobie drobnych flirtów czy przygód na jedną noc. Ona jest przecież ta porządna, takie przypuszczenia kompletnie nie pasują do jej osoby. Czasem nieśmiałej, dokładnej, cierpliwej, skoncentrowanej, chodzącej z głową w chmurach, nie tracącej nad niczym kontroli. Ciężko jej czymkolwiek zaimponować. Nie pcha się w związki, ale ośmieli się zahaczyć o przedstawicieli płci męskiej swoim zalotnym spojrzeniem spod kaskady czarnych rzęs i kusząco przygryźć dolną wargę. Kobieca w każdym calu. Pewna siebie, bezwstydna, troskliwa, zmienna niczym pogoda.
Nie wybrałaby się na ten rejs, gdyby Gloria Wells nie zmówiła się za jej plecami z przyjaciółką Constance, po kryjomu nie wzięły za nią urlopu i wypchnęły ją z jej małego gniazdka. Zauważyły, że ostatnio snuła się jakaś taka wypalona, nieobecna. Obie są tego samego zdania. Musi rozpalić w sobie ogień szaleństwa i dać mu się porwać.

-------------------------
FC: Natalie Portman, cytaty moich ukochanych The Neighbourhood - Sweater Weather <3
Na wszelkie wątki i powiązania jestem otwarta, błagam, poganiajcie mnie w wątkach, bo zdarza mi się zbierać do odpisu dłużej niż tydzień (GG: 50964179)
Witam się z Constance, szukamy miłości, przyjaciela z przywilejami, znajomych, jakiegoś wroga i innych C:

Pokochajcie ją <3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz