All I am is a man
I want the world in my hands
I want the world in my hands
Amerykanka | 31 lat | Kabina 48 | Pani
Doktor na wakacjach | Niespełniona pisarka
Wiecznie zapracowana, niedostępna
pediatra, która niedawno zaczęła robić kolejną specjalizację, nakładając
jeszcze więcej na swoją głowę. Nocne zmiany, dzienne dyżury, krótki sen,
pochłanianie książek medycznych. W jej życiu praktycznie nie było miejsca na
rozrywkę czy rodzinę. Jak to mówią, poświęciła się dla pracy. Z początku było
to dość wymuszone. Mama chirurg, ojciec neurochirurg, od małego miała ustawioną
przyszłość i nie do pomyślenia było, aby szanowany członek wielopokoleniowej
rodziny Wellsów, która od zawsze była związana z medycyną, stał się czymś tak
marnym jak pisarzem. Ale
ją fascynowały te wszystkie książki przygodowe i fantastyczne, podziwiała
autorów za wytrwałość oraz pomysły. Poszerzały jej horyzonty, zapragnęła
przeżywać opisane historie na własnej skórze. Pożądała nutki adrenaliny i
niebezpieczeństwa w swoim życiu. Chciała stać się jak jedna z bohaterek,
niezależna, silna, wolna. W pewnym momencie postanowiła sama spróbować.
Przelewała swoje wszystkie pomysły, obawy, pragnienia na papier, mając nadzieję
na wydanie własnej książki, ale ostatecznie wybito jej to z głowy. Rodzice
zauważyli, że coraz mniej czasu ślęczała przy podręcznikach, a więcej sunęła
palcami po klawiaturze laptopa. Nie mogła zawalić studiów. Nie perfekcyjna Constance Wells. Ostatecznie
rzuciła to, uznając, że i tak nie może równać się z J.K. Rowling czy Wiktorem
Hugo. Nie mogła poświęcać się równomiernie dla dwóch rzeczy. Albo wskoczy w
jedną rzekę i pozwoli, aby prąd ją porwał, albo będzie stała i patrzyła jak
woda swobodnie bez niej płynie. Miała nadzieję, że jako lekarz będzie
szczęśliwa, chociaż zdarza jej się kreślić plan wydarzeń na serwetce podczas
przerwy obiadowej czy wymyślać nowych, barwnych bohaterów.
Wszystko w jej życiu zawsze było zapięte
na ostatni guzik. Swój cały wolny czas spędzała w szpitalu. To ją napędzało.
Widok uśmiechniętych dzieci i ich rodziców był wystarczająco satysfakcjonujący,
aby wybijać jej pomysły takie jak przeleżenie całego dnia na kanapie czy
pójście do klubu z przyjaciółkami. Żyła tym. Nie miała czasu na założenie
własnej rodziny, choć nie odmawiała sobie drobnych flirtów czy przygód na jedną noc. Ona
jest przecież ta porządna, takie przypuszczenia kompletnie nie pasują do jej
osoby. Czasem nieśmiałej, dokładnej, cierpliwej, skoncentrowanej, chodzącej z
głową w chmurach, nie tracącej nad niczym kontroli. Ciężko jej czymkolwiek
zaimponować. Nie pcha się w związki, ale ośmieli się zahaczyć o przedstawicieli
płci męskiej swoim zalotnym spojrzeniem spod kaskady czarnych rzęs i kusząco
przygryźć dolną wargę. Kobieca w każdym calu. Pewna siebie, bezwstydna,
troskliwa, zmienna niczym pogoda.
Nie wybrałaby się na ten rejs, gdyby
Gloria Wells nie zmówiła się za jej plecami z przyjaciółką Constance, po
kryjomu nie wzięły za nią urlopu i wypchnęły ją z jej małego gniazdka.
Zauważyły, że ostatnio snuła się jakaś taka wypalona, nieobecna. Obie są tego
samego zdania. Musi rozpalić w sobie ogień szaleństwa i dać mu się porwać.
-------------------------
FC:
Natalie Portman, cytaty moich ukochanych The Neighbourhood - Sweater Weather
<3
Na wszelkie wątki i powiązania jestem
otwarta, błagam, poganiajcie mnie w wątkach, bo zdarza mi się zbierać do odpisu
dłużej niż tydzień (GG: 50964179)
Witam się z Constance, szukamy miłości,
przyjaciela z przywilejami, znajomych, jakiegoś wroga i innych C:
Pokochajcie
ją <3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz